Samobójstwa – przyczyny oraz grupy społeczne przejawiające największe tendencje samobójcze

Samobójstwa towarzyszą ludzkości już od początku dziejów, budzą wiele skrajnych emocji, kontrowersji, zaś w niektórych kulturach są powszechnie akceptowane. Pewne jest, iż należą do zjawisk patologicznych, zaś tendencje samobójcze w dzisiejszych czasach coraz bardziej wzrastają. Istnieje wiele definicji samobójstwa, więc przytoczę kilka z nich: 1) celowe zachowanie samodestrukcyjne prowadzące do śmierci biologicznej, które może mieć charakter gwałtowny (np. samobójstwo przez powieszenie się) lub charakter stopniowy (np. samobójstwo przez zagłodzenie się) [1], 2) akt celowego, świadomego odebrania sobie życia[2], 3) „jest efektem utraty woli życia, a ta nie zależy od przypadłości losu, jest w nas. U większości silna, u nielicznych słabsza. Silną wolę życia może zniszczyć choroba, alkohol, narkotyki, a nie trudności i kłopoty czy nawet dramaty osobiste. Na słabą wolę życia nie wymyślono jeszcze lekarstwa.” [3] Na świecie codziennie śmiercią samobójczą umiera około 2500-3000 osób, zaś liczba prób samobójczych jest wielokrotnie większa.[4] Opiszę problem samobójstw skupiając się głównie na społeczeństwie polskim – przyczynach samobójstw oraz grupach ludzi, które najczęściej przejawiają tendencje samobójcze, a także przedstawię kilka mitów i faktów dotyczących samobójców.

Samobójcy posiadają niską zdolność do współdziałania, nawiązywania kontaktów, uzyskiwania pomocy, życzliwości oraz przyjaźni, czują się odizolowani i osamotnieni. Doświadczają ogromnego bólu psychicznego, który chcą zakończyć właśnie poprzez odebranie sobie życia. Najczęstszymi przyczynami samobójstw jest wyobcowanie ze środowiska rodzinnego, zawodowego, społecznego, brak możliwości pełnienia określonych ról społecznych. Ważnym czynnikiem u ludzi ze skłonnościami samobójczymi jest to czy całkowicie i ostatecznie zerwali oni kontakt z otoczeniem czy też podejmują próbę jego nawiązania.[5] W pierwszym przypadku dominują samobójstwa dokonane w sposób pewny i skuteczny jakim najczęściej jest powieszenie się, w drugim zaś samobójstwa instrumentalne, demonstracyjne popełniane w sposób mało grożący śmiercią.[6]

Jednym z najbardziej znanych podziałów samobójstw został stworzony przez Emila Durkheima, który twierdził, iż mają one swoje uzasadnienie i społeczne podłoże. Wyróżnił on samobójstwo:- egoistyczne – będące wynikiem zbyt słabej integracji jednostki z grupą i społecznością- altruistyczne – będące przeciwnie, skutkiem zbyt silnej integracji ze społeczeństwem, zbyt silnej identyfikacji z celami, interesami i oczekiwaniami grupy - anomiczne – występujące w wyniku gwałtownych zmian społecznych, politycznych, kiedy zostaje zakłócony ład społeczny; jednostka ma poczucie wyalienowania, nie ma poczucia stabilności, co prowadzi do lęku i w konsekwencji do odebrania sobie życia- fatalistyczne – związane z sytuacją jednostkową, człowiek znajduje się w sytuacji dla niego tragicznej, z której nie ma wyjścia[7]

Przyczyn samobójstw może być tyle ile samobójców, jednak przedstawię kilka ich grup, które występują najczęściej wśród społeczeństwa.

Nieporozumienia rodzinne, ciągłe kłótnie, brak „ciepła” w domowej atmosferze, często są przyczyną osamotnienia dziecka, co w konsekwencji może doprowadzić do tragedii. Rozwody rodziców także mają negatywny wpływ, gdyż dziecko czuje się rozbite emocjonalnie, nie może odnaleźć się w nowo zaistniałej sytuacji oraz nie potrafi pogodzić z faktem, że jego rodzina w pewnym sensie przestała istnieć. Rodziny dysfunkcjonalne i zdezintegrowane zwiększają ryzyko samobójstwa, ponieważ mogą wywołać takie czynniki jak: brak więzi emocjonalnej z rodzicami, brak doświadczenia i umiejętności rodziców sferze wychowawczej. Na samobójstwo dziecka może przyczynić się często przemoc w rodzinie, molestowanie seksualne, zaś w rodzinie, w której dzieci pochodzą z różnych związków małżeńskich, mogą cechować się nienawiścią, niekonsekwencją, a także zamieszaniem w interakcjach między swymi członkami.[8]

Problemy finansowe często bywają przyczyną aktów autoagresji, zdarza się, że jedno z małżonków np. kobieta jest bezrobotna i zajmuje się domem oraz dziećmi, a jej mąż główny żywiciel rodziny nagle traci pracę i ma problemy ze znalezieniem nowej, długi wciąż rosną, więc nie wytrzymuje on napięcia i popełnia samobójstwo. Wśród dzieci i młodzieży przyczyną odbierania sobie życia są problemy w szkole i dotyczy to nie tylko złych uczniów, ale i tych bardzo dobrych. Ci gorsi nie mogą się pogodzić z faktem, iż nie dają sobie rady, nie potrafią zdobyć dobrych stopni, często mają konflikt z nauczycielem. Zdarza się, że osoby osiągające wysokie wyniki w szkole nie mogą podołać natłokowi nauki, wytężają wszystkie siły, dążą do perfekcji, ich ambicje są zbyt wysokie, w skutek czego nie wytrzymują napięcia i popełniają samobójstwa.

Nieuleczalna choroba, o której nagle dowiaduje się człowiek, może także odebrać chęć do życia i walki z nią, więc woli on umrzeć szybko, niż czekać, aż moment śmierci przyjdzie sam, cierpieć oraz być ciężarem dla bliskich. Podobnie do tego zjawiska odnosi się trwałe kalectwo, nie tylko wrodzone, ale takie, które przychodzi nagle np. kiedy osoba po wypadku samochodowym została sparaliżowana i nie potrafi poradzić sobie w tej sytuacji, więc sięga po ostateczny krok.

Śmierć bliskiej osoby zawsze jest dotkliwa, jednak niektórzy ludzie nie potrafią się z nią pogodzić i żyć dalej, izolują się, czują gniew i żal, ból psychiczny jest tak silny, że nie potrafią dalej egzystować. Podobne skutki wywołać może zawód miłosny, który zazwyczaj bywa najbardziej dotkliwy dla młodych osób, które doświadczają dopiero pierwszy raz uczuć tego typu, co nie znaczy, że to zjawisko nie jest obserwowane w innych grupach wiekowych.

Niepożądana ciąża w szczególności wśród nastolatek bywa niekiedy przyczyną samobójstw. Dziewczyna mająca np. szesnaście lat, uczennica szkoły średniej bądź jeszcze młodsza, nie jest w stanie wytrzymać napięcia psychicznego, boi się reakcji ze strony rodziców i otoczenia, często nie ma warunków na wychowanie dziecka, a jej chłopak jest w tym samym wieku, więc brakuje jej jakichkolwiek perspektyw. Często jest skłonna poddać się zabiegowi aborcji, oczywiście w tajemnicy przed rodziną, ale nie posiada tak dużej kwoty pieniędzy na usunięcie dziecka, więc skłania się do samobójstwa, bo widzi w nim jedyne możliwe rozwiązanie.

Słaba umiejętność komunikacji oraz osamotnienie i poczucie izolacji są bardzo powszechnym problemem w dzisiejszych czasach, lecz mogą stać się bardzo groźnym i realnym zagrożeniem. Może to wynikać z powodu nieprawidłowych relacji w rodzinie, na skutek, których człowiek nie potrafi wyrażać swoich uczuć, a także poprzez nieprawidłowe kontakty z rówieśnikami, przez co osoba staje się wrażliwsza na odrzucenie. Problem osamotnienia dotyczy również osób w podeszłym wieku, ponieważ odeszli na emeryturę, mają za dużo wolnego czasu, a ich dzieci są dorosłe i mają własne rodziny. Stracili niektórych bliskich i w dalszym ciągu tracą, a krąg przyjaciół i krewnych zmniejsza się, zaś samotność doskwiera tak bardzo, że czują się niepotrzebni i nie mają celu by żyć. Podobnym problemem jest również niska samoocena, człowiek czuje się wtedy gorszy od innych, nie akceptuje swojego wyglądu, myśli, że jest bezwartościowy, nie rozumie sam siebie, wspomina własne klęski, niepowodzenia i rozczarowania, ma wrażenie pustki i bezużyteczności.

Uzależnienia od alkoholu i narkotyków mogą prowadzić do psychodegradacji osobowości i skłonności samobójczych. Podobnie dzieje się w przypadku molestowania psychicznego, fizycznego lub seksualnego, które pozostawiają trwałą skazę w psychice ofiary, prowadząc niekiedy do zachowań autodestrukcyjnych.

Niemniej suicydologicznymi czynnikami są zaburzenia osobowości, choroby psychiczne czy depresja. Ta ostatnia może być wynikiem nieprawidłowego oceniania własnego życia, nieumiejętności zmagania się z osobistymi, materialnymi i społecznymi stresami, a także negatywnym doświadczeniem życiowym. Starsi ludzie, którzy w ciągu swojego życia doświadczyli śmierci osób kochanych, fizycznych chorób oraz problemów w relacjach personalnych częściej cierpią na depresję, która w starości jest szczególnie niebezpieczna i może prowadzić do samobójstw.[9]
Ostatnią przyczyną, która moim zdaniem również ma ogromne znaczenie są samobójstwa seryjne, czyli
naśladujące lub następujące w reakcji na samobójstwo kogoś innego. Może być ono także reakcją na program telewizyjny lub filmy, które obrazują samobójstwo nastolatka.

Podsumowując, można wywnioskować, iż głównie ludzie odbierają sobie życie na skutek problemów społecznych, rodzinnych i ekonomicznych.

W celu potwierdzenia niektórych z podanych przeze mnie powodów aktów autodestrukcji, przytoczę kilka wypowiedzi z czatu, opublikowanych przez „Gazetę wyborczą”:

Martini (lat 15, uczennica liceum): Depresja, bezsenność. Cięłam się cztery razy. Moje ręce: 15 blizn po żyletkach. Muszę nosić długie rękawy.

snake (23 lata, szuka pracy): Boję się sama wyjść z domu. Brałam prozac. W dwa miesiące przytyłam 30 kg. Czuję się potworem. Kilka razy chciałam się udusić podkolanówką, jak moja matka.

neo_cortex: Mieszkam w Warszawie, mam przyjaciół, pracę. O śmierci myślę, odkąd zabiła się mama. Miała raka kości. Nie wytrzymała.

horimako: Psychoza maniakalno-depresyjna. Taką diagnozę postawili mi lekarze. Przyczyna – tętniak mózgu. Wycięli. Nadal nie chcę żyć.[10]

Wypowiedzi te zostały napisane przez młodych ludzi, a w tej grupie wiekowej trend zachowań autodestrukcyjnych rośnie z roku na rok. Ich nieudane próby samobójcze często wiążą się z brakiem wiedzy na temat środków pozbawienia się życia lub są wołaniem pomoc, niż samą chęcią „przejścia na tą drugą stronę”.[11]

W Polsce ludzie popełniający samobójstwa najczęściej pochodzą z grup wieku średniego i zaawansowanego, a w szczególności są to osoby między 35, a 54 rokiem życia. Przyczyną tego zjawiska może być zależność, iż z wiekiem zmniejsza się liczba nieudanych prób samobójczych, a zwiększa się liczba samobójstw dokonanych. Płeć samobójców również odgrywa ogromną rolę, ponieważ mężczyźni popełniają je kilkakrotnie razy częściej, niż kobiety, pomimo tego, iż kobiety częściej podejmują próby samobójcze. Możliwe, iż wynika to z faktu, że chcą one nawiązać kontakt z otoczeniem i działają impulsywnie, w afekcie, a mężczyźni w tym przypadku są bardziej zdeterminowani, stanowczy oraz czują silniejszą intencję śmierci. Także stan cywilny ma wpływ na częstotliwość dokonywania samobójstw, ponieważ wdowcy i wdowy oraz osoby rozwiedzione częściej przejawiają tendencje samobójcze, niż osoby w stanie wolnym. Czynnikiem sprzyjającym ku temu jest nagła zmiana stanu cywilnego, osamotnienie, powodujące poczucie izolacji i społeczne nieprzystosowanie do zaistniałej sytuacji. [12]

Wśród różnych grup zawodowych także można dostrzec mniejsze lub większe skłonności samobójcze. Przedstawię je na podstawie zebranych danych i badań przeprowadzonych w Polsce przez Marię Jarosz w latach dziewięćdziesiątych i na początku XIX wieku.

Grupa osób pracujących na własny rachunek takich jak: rzemieślnicy, handlowcy, chałupnicy i inni przedstawiciele rozmaitych profesji rzadko popełniają samobójstwa, powodem tego może być fakt, iż podejmując samodzielną działalność, muszą być to raczej ludzie silni i odporni, zdolni do walki z przeciwnościami. Także wśród studentów i pracowników umysłowych skłonności autodestrukcyjne nie są bardzo wysokie. Natomiast najczęściej życie odbierają sobie bezrobotni, pracownicy fizyczni i rolnicy, powodem tego bywa zła sytuacja materialna, brak perspektyw, niskie kwalifikacje zawodowe i niewiara poprawę losu. [13]

Samobójstwa to bardzo powszechny problem w takich instytucjach jak wojsko i więzienia, które są poddanym rygorom zamkniętym środowiskiem, powodującym określone typy zachowań.

Żołnierze i zawodowi wojskowi na całym świecie przejawiają o wiele większe tendencje autodestrukcyjne, niż reszta ludzi. Powiązane jest to z ich honorem i przyjętą hierarchią wartości, wyrwaniem ze środowiska rodzinnego i koleżeńskiego oraz z brakiem adaptacji w nowym trybie życia. Zjawisko zwane wśród żołnierzy „falą”, choć oficjalnie zakazane przez prawo, często nadal funkcjonuje jednostkach. Polega ono na psychicznym lub fizycznym (albo obydwóch jednocześnie) znęcaniu się przez starszych poborem żołnierzy zwanych „dziadkami” nad nowym poborem zwanym „kotami” i także jest przyczyną samobójstw, jednak często w tej kwestii panuje zmowa milczenia. W przeciwieństwie do ogółu społeczeństwa żołnierze i zawodowi wojskowi częściej dokonują samobójstw, niż nieudanych prób samobójczych. W 50% przypadków jest to śmierć przez powieszenie, w 39% użycie broni palnej, zaś reszta metod to użycie leków, skoki z wysokości, podcięcie żył i inne. Żołnierze służby zasadniczej kilkakrotnie częściej próbują pozbawić się życia, niż żołnierze zawodowi i następuje to najczęściej w pierwszych miesiącach od wcielenia.[14]

Samobójstwa w zakładach karnych zazwyczaj są przejawem protestu przeciwko systemowi karnemu, warunkom odbywania kary, klimatowi i relacjom między pracownikami, a więźniami oraz między samymi więźniami, co więcej często budzą nawet aprobatę przez osadzonych i podwyższają prestiż wśród współwięźniów. Inne przyczyny związane są z zerwaniem kontaktów z całym otoczeniem, izolacją od świata zewnętrznego, ograniczeniem kontaktów z bliskimi oraz podporządkowaniem się więziennym zasadom i regulaminom. Co więcej, samobójstwa popełniają najczęściej ludzie, którzy dopuścili się najcięższych i najbardziej agresywnych przestępstw, takich jak: przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu, wolności oraz mieniu i własności. Analogicznie do żołnierzy, więźniowie odbierają sobie życie w pierwszym okresie odbywania kary. W większości przypadków dokonują oni aktów autodestrukcji poprzez powieszenie, ma to miejsce zazwyczaj w nocy w celi, kiedy wszyscy śpią lub w trakcie nieobecności współwięźniów. Osadzeni w zakładach karnych popełniają samobójstwa od 3-6 razy częściej, niż reszta populacji.[15]

Z przedstawionych powyżej faktów można wywnioskować, iż w społeczeństwie istnieją grupy ludzi o podwyższonych tendencjach samobójczych. Wiąże się to z podziałem na wiek, płeć i stan cywilny, a także rodzaj wykonywanego zawodu, zaś w szczególności zjawiska autodestrukcyjne są nasilone wśród instytucji, takich jak wojsko czy więzienia. Społeczeństwo nie chce zrozumieć i nawet nie próbuje zrozumieć problemu samobójstw, więc w konsekwencji izoluje się od niego. To zaś powoduje wytworzenie szeregu mitów, postaw usprawiedliwiających swoją obojętność, ignorancję czy też wrogość wobec tego zjawiska. Najbardziej rozpowszechnione mity, które przedstawili Shneidman i Farberow to:

1.”Nie popełni samobójstwa ten, kto o nim mówi. Na 10 samobójców przypada 8, którzy niedwuznacznie o swoich zamiarach mówili.

2. Do samobójstw dochodzi bez oznak sygnalizacyjnych. Wiele obserwacji uczy, że ludzie którzy odbierają sobie życie, sygnalizowali to przeważnie niedwuznacznymi oznakami lub działaniami.

3. Kto popełnia samobójstwo chce koniecznie odebrać sobie życie. Większość samobójców oscyluje między pragnieniem, by żyć, i tym, by umrzeć; pozostawiając drugim ratowanie siebie. Rzadko kto odbiera sobie życie nie odsłaniając swoich uczuć komuś drugiemu.

4. Kto raz skłania się do samobójstwa będzie czynił to zawsze. Ludzie zmęczeni życiem, tylko w pewnym okresie swojego życia odczuwają pragnienie zabicia siebie.

5. Poprawa po kryzysie samobójczym nie oznacza koniec ryzyka. Większość samobójstw zdarza się w ciągu 3 miesięcy po zaznaczającej się „poprawie”, kiedy pacjent na nowo uzyskuje energię do urzeczywistnienia swoich chorobliwych zamiarów.

6. Samobójstwo częściej występuje wśród bogatych lub odwrotnie – prawie wyłącznie wśród biednych. Samobójstwo nie jest ani chorobą bogatych, ani plagą biednych. Jest bardzo „demokratyczne” i zdarza się we wszystkich warstwach.

7. Samobójstwo jest dziedziczne, jest „złem rodzinnym”. Samobójstwo nie jest zjawiskiem dziedzicznym, jest zjawiskiem indywidualnym.

8. Wszyscy, którzy popełniają lub chcą popełnić samobójstwo, są chorzy psychicznie, każde samobójstwo jest czynem człowieka niezdrowego na umyśle. Okazuje się, że na podstawie setek najnowszych doniesień, że samobójca jest wprawdzie krańcowo nieszczęśliwy, ale niekoniecznie chory psychicznie.”[16]

Znajomość powyższych mitów i faktów na temat samobójców mogłoby chociaż w niewielkim stopniu uświadomić społeczeństwo na temat tego zjawiska, ponieważ do tej pory wśród opinii społecznej, uważa się, że zazwyczaj ludzie sami są winni tego, iż odebrali sobie życie, zarzuca się im egoizm, alienację i brak poszukiwania rozwiązań. Większa świadomość społeczeństwa na temat aktów autoagresji na pewno zapobiegłaby nie jednej tragedii.

Samobójstwa są ogromnym dylematem naszych czasów, który dotyczy wszystkich grup społecznych. Do tak strasznego czynu popychają ludzi ich własne dramaty i nieszczęścia, najczęściej dotyczy to przyczyn związanych z problemami rodzinnymi, społecznymi, ekonomicznymi i zawodowymi, którym nie są w stanie sprostać. Okazuje się, że wiek, płeć, stan cywilny oraz wykonywany zawód również mają ogromny wpływ na skłonności autodestrukcyjne wśród społeczeństwa, zaś największe tendencje ku temu zjawisku wykazują wojskowi i więźniowie (choć więzień to nie zawód). Jak pisze Maria Jarosz: „Odbierają sobie życie ludzie mniej odporni, uwikłani w sytuacje, które rzeczywiście ich przerastają. Nie są w stanie rozwiązać węzła gordyjskiego, w który zapętliła się ich teraźniejszość. Przecinają go – kładąc kres życiu.”[17] Gdyby społeczeństwo miało szerszą wiedzę na temat samobójców, może udałoby się rozpoznawać wcześniej znaki ostrzegawcze przyszłych ofiar i zapobiec nie jednemu nieszczęściu, ponieważ kiedy umiera jedna osoba, cierpią z tego powodu inni – rodzina, przyjaciele, znajomi. Warto uratować choć jedno ludzkie życie…

Bibliografia:

1. M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004

2. A. Suchańska, K. Krysińska, Samobójstwo – perspektywa psychologiczna, Konin 2003

3. Nowa Encyklopedia Powszechna, Warszawa 2004

4. www.wikipedia.pl

5. http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,2268983.html


[1] Nowa Encyklopedia Powszechna, Warszawa 2004
[3] J. Czapiński, Samobójstwa- indywidualne tragedie czy problem polityczny, „Rzeczpospolita” 1994, 18 maja (w: ) M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004, s. 33
[4] M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004, s. 54
[5] M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004, s. 103-104

[6] M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004, s. 40

[7] M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004, s. 46

[8] M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004, s. 108-109

[9] M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004, s. 37
[11] M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004, s. 103-104

[12] M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004, s. 117-129

[13] M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004, s. 156-162
[14] M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004, s. 164-171

[15] M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004, s. 171-180

[16] A. Suchańska, K. Krysińska, Samobójstwo – perspektywa psychologiczna, Konin 2003, s. 67
[17] M. Jarosz, Samobójstwa. Ucieczka przegranych, Warszawa 2004, s. 180
About these ads

~ - autor: kimagat w dniu Marzec 12, 2008.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: